Senność Maeve prysła. Przycisnęła dłoń do czoła, przypominając sobie ostatnie spojrzenie, jakie rzuciła spod okapu.
Jej pamięć była doskonała, zwłaszcza do wizualnych detali.
Normalnie trudno było śledzić ścieżkę deszczu nocą, ale dzięki Ochronnej Latarni i światłu wylewającemu się z wnętrza chaty, sprawy wyglądały inaczej.
Deszcz był tak gęsty, że zdawał się zlewać w jedno, przybierając słabo świ
















