W drzwiach nie stał żaden dziwaczny potwór ani obcy – był to pucułowaty pręgowiec, sięgający Maeve do pasa, trzymający olbrzymi liść w charakterze parasola.
Krople spływały z krawędzi liścia i rozbryzgiwały się na podłodze przy progu.
To był Puszysty Pręgowiec.
Nagłe otwarcie drzwi zaskoczyło Puszystego Pręgowca. Zanim doszedł do siebie, minęła chwila, spóźniony dreszcz wstrząsnął jego ciałem, po
















