Zanim Maeve otrząsnęła się z szoku, Speck zdążyła już zniknąć z dyniowej karocy.
Siedząc wysoko, Maeve mrużyła oczy, szukając Speck. Kiedy upewniła się, że nie ma jej nigdzie w pobliżu, balansując na słupkach ogrodzenia wcisnęła się w najbardziej zatłoczoną część rynku.
"Maeve! Maeve!" - z daleka wypatrzyła ją pani od pasztecików i zawołała: "Zbliża się burza! Pędź do domu Elowen i schowaj się!"
'
















