Buty Maeve chrzęściły na nierównym dnie lasu, a jej krok był miarowy, gdy wrzucała do ust kolejnego słodkiego kasztana. Droga powrotna przez gęsty las wydawała się znacznie łatwiejsza niż jej poranne, przerażające doświadczenie otarcia się o śmierć na klifach. Nagle jej wyostrzone zmysły dały o sobie znać. Nad piaszczystą ścieżką przed nią unosiła się szarozielona chmura gazu. Instynktowne ostrzeż
















