Maeve przeskanowała świecące wiersze tekstu przewijające się przez półprzezroczysty interfejs rynku. Jej mięśnie bolały po całym dniu nieustannego zbieractwa i nawigowania po zdradliwych pustkowiach, ale jej umysł pozostał bystry. Chaotyczny, podyktowany paniką handel z pierwszych kilku godzin przeszedł w ponury, desperacki rytm. Ceny się stabilizowały, ale ukryte przerażenie na czacie globalnym t
















