Dwa dni później.
Gdy pierwsze światło brzasku rozlało się po Szmaragdowym Morzu, w schronieniu na jego środku pojawiło się poruszenie.
Wkrótce drewniane drzwi otworzyły się ze skrzypieniem, a na zewnątrz wyszła ocalała ubrana w schludny strój. Poprawiła rękawice na przedramionach, po czym zahaczyła palcami stopy o drzwi i pociągnęła je za sobą, zamykając.
To była Maeve.
Jak zwykle skierowała się n
















