Z okna łazienki widzieli Drzewo Enigmy.
Wilk i ptak ścisnęli się przy kwadratowym oknie, a ich szerokie, kobaltowoniebieskie i szaroczarne oczy utkwione były w błękitnej meduzie dryfującej w deszczu.
Meduza zawisła na chwilę nad koroną Drzewa Enigmy, po czym powoli opadła na ziemię.
Meteor odwrócił się i wybiegł z łazienki. Młody Śnieżny Czub na moment stracił równowagę, niezgrabnie machając skrzy
















