Dominic:
– Kurwa... – jęknąłem, osiągając szczyt wewnątrz Vivienne. Oplotła mnie ramionami, przyciągając do swoich ust z zamiarem pocałunku, ale ja odsunąłem się od niej, po czym wyciągnąłem kutasa, nie chcąc tego ciągnąć dłużej, niż to robiłem dotychczas.
Położyłem się na plecach u jej boku, a kilka sekund później ona zechciała ułożyć się na mojej piersi, pragnąc, bym objął ją w talii. Spojrzałem
















