Vivienne:
Siedziałam na podłodze, a serce waliło mi jak szalone, gdy patrzyłam na mojego syna – ofiarę gry, do której zostałam zmuszona.
Retrospekcja:
Patrzyłam, jak Dominic wychodzi z Gianną; oboje się uśmiechali, sprawiali wrażenie spokojnych.
Wiedziałam, że jeśli tak dalej pójdzie, najprawdopodobniej do siebie wrócą. To, czy dam Dominicowi dzieci, czy nie, nie miałoby przy niej żadnego znaczeni
















