Gianna:
„A to jest nasz pokój” – powiedziałam, uśmiechając się do Lorenzo. Spojrzał na Milo, a ja nie mogłam powstrzymać uśmiechu na widok mojego syna, który wciąż nie spał.
Jego oczy spotkały się z moimi, zanim przeniósł wzrok na Lorenzo.
„Cześć, Lorenzo” – powiedział Milo, uśmiechając się do starszego brata. Byłam wdzięczna za to, jak wychowałam syna. Wiedział, że należy być uprzejmym dla każdeg
















