Dominic:
– Wiedziałeś o moim synu…?
– Oczywiście, że wiedziałem. To dziecko to mój siostrzeniec – przerwał mi Matteo. Wiedziałem, że moje pytanie zabrzmiało głupio, ale wizja posiadania kolejnego dziecka, o którym nie miałem pojęcia – dziecka, które Gianna, kobieta będąca niegdyś moją żoną, przede mną ukryła – odebrała mi mowę. – Pozwoliłeś jej odejść, by sprowadzić inną kobietę. Czego się spodzie
















