Dominic:
– Co to znaczy, że jest z Nikolaiem? – zapytałem Rocco, a gniew wziął górę, zanim zdołałem go opanować.
Mężczyzna spuścił wzrok, unikając mojego spojrzenia, a ja warknąłem ostrzegawczo, nie chcąc, by to była jakaś gierka. Wiedziałem, że on by mnie nie okłamał, ale wizja, że JEGO człowiek to robi, była nie do zaakceptowania.
– Czekał na nią przed wejściem do szkoły. Odjechali osobnymi samo
















