Gianna:
— Zasnął — powiedziałam, wychodząc z pokoju Milo, wdzięczna, że udało mu się choć na chwilę zmrużyć oko. Nie mogłabym o niczym porozmawiać z Dominikiem, gdyby mały nie spał, i wiedziałam, że on doskonale zdawał sobie z tego sprawę.
Skinął głową, a jego wyraz twarzy spoważniał, gdy z jego spojrzenia zniknęła cała figlarność.
Usiadłam na kanapie obok niego, opierając się plecami o podłokietn
















