Vivienne:
– Jak on się, do kurwy nędzy, dowiedział? – warknęłam, piorunując wzrokiem Jaxona, gdy wszedł do sali szpitalnej.
Wiedziałam, że on jest jedyną osobą, która mogła mu to wygadać. Nikt inny nie wpadłby na to, by rozmawiać o tym z Dominikiem.
– Nic nie powiedziałem twojemu mężowi. Ostatnią rzeczą, jaką bym teraz zrobił, to rozmowa z nim, mam inne sprawy na głowie. Ale wątpię, byś chciała sł
















