Gianna:
Musiałam zmuszać się, by nie patrzeć na Dominica, bo jego słowa odbijały się echem w mojej głowie przez całą drogę.
On skupił wzrok na drodze, od czasu do czasu zagadując do Milo, ale ja milczałam. Nie miałam nic do powiedzenia.
– Dokąd jedziemy, mamo? – zapytał Milo, wyrywając mnie z zadumy. Nienawidziłam się do tego przyznawać, ale to był TEN moment, w którym miałam nadzieję, że o nic ni
















