Gianna:
— Dziękuję, że to zrobiłeś, Dominic — powiedziałam, patrząc na Milo śpiącego na kanapie.
Dawno minęła pora jego snu, a zanim skończyliśmy projekt, pracowaliśmy nad nim już tylko we dwoje, bo nasz maluch uznał, że najlepiej będzie, jeśli on teraz „odpocznie”.
— To ja powinienem ci podziękować. Za to, że mnie w to włączyłaś — odparł, a ja się uśmiechnęłam.
— Nie musisz mi dziękować. On jest
















