Vivienne:
Patrzyłam, jak Dominic przygotowuje się do wyjścia.
Mężczyzna nie odzywał się do mnie od tamtego dnia i przez chwilę naprawdę myślałam, że powie mi, iż zrezygnował z badania USG.
Ku mojemu nieszczęściu, tak się nie stało.
— Lorenzo ma szkołę…
— Powiedziałem im już, że jedziemy do szpitala. Jedzie z nami. Nie musisz się o to martwić — uciął Dominic. To było pierwsze pełne zdanie, jakie wy
















