Dominic
Zmarszczyłem brwi, patrząc na Vivienne, która leżała na krześle obok Lorenzo.
On wciąż był w szpitalu i wciąż spał, co doprowadzało mnie do wściekłości, bo wiedziałem, że jestem zmuszony milczeć – przynajmniej dopóki się nie obudzi i nie wrócimy do domu.
– Dominic? – zawołała Vivienne, a jej oczy rozszerzyły się ze zdziwienia na mój widok. Spojrzałem na nią, a ona podeszła do mnie, chcąc m
















