Gianna:
Po raz pierwszy w życiu przyłapałam się na kwestionowaniu własnych przekonań.
Wymagało to ode mnie ogromnego wysiłku, by przypomnieć sobie, że ten mały chłopiec nie ma nic wspólnego z tym, co wyprawiają jego rodzice.
— Mamo? — zapytał Milo, wyrywając mnie z zamyślenia. Uśmiechnęłam się i spojrzałam na niego, pytająco kręcąc głową, by odwrócić uwagę od bolesnych słów Dominica.
— Tak, kochan
















