— Nie jestem niczyim substytutem! Jestem odrębną osobą!
— Powinnaś się cieszyć, że możesz być substytutem Isadory. Ale nie pochlebiaj sobie. Gdybym nie był pijany, nigdy bym cię z nią nie pomylił — zakpił Killian.
To było kłamstwo. Nazwał ją Isadorą w noc, gdy się poznali. A wtedy nie był pijany. Freya pożałowała swojej wcześniejszej decyzji. Po co w ogóle do niego przychodziła? Był podłym, nieczu
















