Minęło kilka tygodni, od kiedy Freya i jej ojciec przeprowadzili się do Silvershore, a ona zaczęła pracę w firmie Romana. Wpadła w stały rytm: w porze lunchu wracała do domu, by sprawdzić, co u ojca i pójść z nim na spacer. Jego mowa znacznie się poprawiła, a Freya cieszyła się z postępów, jakie robił. Wciąż była przed nimi długa droga, ale powrót do zdrowia był już w zasięgu wzroku. Jednak Roman
















