Isadora nie spodziewała się takiej reakcji. To nie był ten sam Killian, którego znała trzy lata temu. Tamtego Killiana miała owiniętego wokół palca. Tego nie znała wcale. Lucy spuściła wzrok i wymamrotała półgębkiem przeprosiny.
— Słucham? — zapytał Killian. — Nie słyszeliśmy.
Lucy spojrzała na Freyę. W jej oczach płonęły sztylety, ale wiedziała, że tę bitwę przegrała.
— Przepraszam — wycedziła pr
















