Zawsze musiało się wydarzyć coś, co psuło chwilę. Na widok wiadomości wywróciło jej się w żołądku. Krew ścięła się jej w żyłach, poczuła mdłości. Usiadła gwałtownie na łóżku i odpisała z wściekłością.
*Czego chcesz? Skąd masz mój numer?*
Odpowiedź nadeszła szybko.
*Musimy porozmawiać. Spotkaj się ze mną w sobotę. Sovereign Suites, pokój 719. 15:00.*
*Nie* – odpisała Freya. Isadora była niepoczytal
















