— Jesteśmy na miejscu — Roman zapalił światła w nowym apartamencie. Był większy niż ten, który właśnie opuścili. Zgodnie z obietnicą, był już umeblowany. Ściany miały jasny, chłodny odcień błękitu z białymi listwami. Przestrzeń była jasna i otwarta. Na kuchennym blacie czekał na nich duży wazon z piękną kompozycją kwiatów oraz pojedynczy balon z napisem „Witaj w domu”. W salonie stały wszystkie ka
















