Killian był zaskoczony, widząc, że pokój ojca Freyi jest pusty.
– Przepraszam – zatrzymał przechodzącą pielęgniarkę.
– Tak, słucham? O, dzień dobry, panie Abernathy.
– Dzień dobry. Gdzie jest moja żona i teść?
– Och – pielęgniarka pobladła. – Pan Marlowe został wypisany dzisiaj rano, a ona… zabrała go do domu.
– Wypisany? Dlaczego mnie o tym nie poinformowano?
– Moje
















