Minął miesiąc. Życie Killiana było splotem planów weselnych, ważnych spotkań, degustacji ciast, prezentacji w pracy i przymiarek garniturów, a on przez cały ten czas czuł pustkę. Żył na autopilocie. Isadora zaplanowała oszałamiającą i wystawną uroczystość. Killian upierał się jednak, by była to prywatna ceremonia, tylko w obecności rodziny i przyjaciół. Miała się odbyć w małej kaplicy tuż za miast
















