Zanim Freya zdążyła odpowiedzieć, Killian porwał ją w namiętnym, palącym pocałunku. Czuła się, jakby minęła wieczność, odkąd pocałowała go po raz ostatni. Chociaż jej ciało z wielką chęcią by to kontynuowało, jej rozum podpowiadał, że to trochę za dużo jak na ceremonię ślubną. Próbowała się odsunąć, ale Will przycisnął ją do siebie, nie pozwalając na ucieczkę. *Boże, tęskniłam za tym*, pomyślała,
















