Po rozmowie z Tamsin Freya uznała, że nadszedł czas, by powiadomić ojca o tym, co się dzieje.
— Tatusiu? Śpisz? — zawołała cicho, podchodząc do jego pokoju.
— Nie, kochanie. Wejdź.
Freya weszła i zobaczyła, że ojciec siedzi na brzegu łóżka. Poklepał miejsce obok siebie.
— Dobrze spałeś?
— Niezbyt dobrze. Słyszałem... pewne rzeczy.
— Nie spałeś w nocy?
— Nie cały
















