— Wszystko w porządku? — zapytał Roman, gdy Freya wsiadła do samochodu. Zauważył, że jest rozkojarzona.
— Och, tak. Pożegnanie z tatą było trudniejsze, niż myślałam. Dziękuję ci za to wszystko.
— Naprawdę, Freya. Cieszę się, że mogę ci pomóc w jakikolwiek sposób.
I mówił to szczerze. Następne kilka tygodni upłynęło lepiej niż poprzednie. Freya uwielbiała swój zespół, razem robili niesamowite rz
















