Kiedy Killian dotarł na miejsce, wszystkie światła w domu były przygaszone. Z jadalni bił mglisty blask migoczących bursztynowych świec. Killian ruszył w tamtą stronę i ujrzał zachwycający widok. Na stole pyszniła się wystawna, dekadencka kolacja. W wiaderku z lodem chłodziła się butelka jego ulubionego wina. Dwa kieliszki były już napełnione. W tle sączyła się cicha muzyka skrzypiec. Wszystko kąp
















