– Dzień dobry, Killianie – do gabinetu wtargnął jego ojciec.
– Jeśli potrzebujesz pieniędzy – westchnął Killian – zadzwoń do księgowego – powiedział, nie podnosząc wzroku. Miał już dość tego, że rodzice wchodzili i wychodzili z jego biura, jakby mieli do tego pełne prawo.
– Nie po to tu jestem.
– Więc czego chcesz?
– Twój wuj Reginald wraca z Singapuru.
To przykuło uwagę Killiana. Powrót Regi
















