Freya zmarszczyła brwi, jakby wciąż nie do końca kontaktowała z rzeczywistością.
– Ugh, głowa mi pęka – wymamrotała.
– Czy masz jakiekolwiek wspomnienia z dzisiejszego wieczoru? – droczył się z nią.
– Za głośno – zaprotestowała. – Niech to ustanie.
Killian zachichotał, pocałował ją w czoło i wstał, by wyjść, ale Freya złapała go za ramię. Spojrzał na nią z powrotem. Jej oczy były p
















