Ciężkie, potakujące milczenie Gideona uderzyło mnie niczym fizyczny policzek w twarz. Rzeczywistość jego niewypowiedzianych słów opadła jak ciężki kamień na dno mojego żołądka, wyciągając całe powietrze z płuc.
– Ona tam będzie – powiedziała, a mój głos był gorączkowy i pozbawiony tchu, gdy odepchnęłam się od stołu na patio. – Absolutnie na pewno tam będzie. Znam ją, Gideonie. Sloane nigdy, przen
















