Gwałtowne wstrząsy kabiny w końcu zaczęły słabnąć, gdy pilot ustabilizował maszynę, ale szkoda wyrządzona naszej rozmowie była już nieodwracalna. Krótki, kruchy przebłysk wrażliwości Gideona zniknął równie szybko, jak się pojawił, całkowicie pochłonięty przez gwałtowne turbulencje.
– Szybko przez to przebrniemy – powiedział, a jego głos był absolutnie pozbawiony tych żywych emocji, których dopiero
















