Perspektywa Gideona
– Gideonie, ja... – Tessa powoli się podniosła, opierając się o łazienkowy blat. Jej wzrok powędrował na test ciążowy, a potem z powrotem na mnie. – To nie tak, jak myślisz.
Zmuszałem się, by oderwać wzrok od pudełka i skupić się na niej. Zimne światło łazienki tylko uwydatniało bladość jej twarzy, pogłębiając cienie pod oczami.
– A co takiego myślę? – Mój głos zabrzmiał zaskak
















