Genevieve Beaumont. Imię, które Gideon wypowiedział tamtej nocy podczas burzy, niczym blizna, która wciąż bolała przy dotyku. Kobieta, która zdradziła go w najgorszy możliwy sposób. A teraz stała tutaj, wyciągając do mnie dłoń, z wykalkulowanym uśmiechem na perfekcyjnych ustach.
– Miło mi cię poznać – odpowiedziałam, ściskając jej dłoń mocniej, niż zamierzałam. – Tessa Thorne.
– Tessa – powtórzyła
















