Nie myślałam, zareagowałam wyłącznie czystym instynktem. Moje palce zacisnęły się jak imadło na drogim, okrytym garniturem nadgarstku Gideona. Adrenalina zalała moje żyły w oślepiającym, chaotycznym pośpiechu. Gwałtownym szarpnięciem wyciągnęłam jego wielką posturę z salonu, ciągnąc go prosto do naszej ciasnej kuchni. Praktycznie wepchnęłam go do środka i zatrzasnęłam drewniane drzwi wahadłowe, ca
















