Słowa Chase'a zawisły w przestrzeni między nami, ciężkie od insynuacji. Moje ciało zareagowało w sprzeczny sposób – dreszczem na zdradzieckie wspomnienie doznań, których moje serce nie do końca zapomniało.
Zanim zdążyłam sformułować odpowiedź, chłodny, opanowany głos przeciął tę chwilę.
– Czy w czymś przeszkadzam?
Gideon stał u podnóża schodów, wpatrując się w nas z wyrazem twarzy, jakiego jeszcze
















