** Perspektywa Rydera **
Jestem ojcem. Nie ma co do tego wątpliwości. Ten chłopiec jest mój. Dobra mieszanka mnie i jego matki.
Chłopiec biegnie do mnie, jakbym był jakimś dawno zaginionym bohaterem. Nie jestem. W tym scenariuszu to ja jestem tym złym. Samolubnym łotrem, który zostawił jego matkę samą i w ciąży, abym mógł żyć bez niej.
Nie ma znaczenia, że zrobiłem to z najlepszymi intencjami
















