** Perspektywa Paige **
Siedzę w ciszy, podczas gdy ciężar tego całego szalonego, nowego świata przygniata mnie. Wciąż czuję na sobie ich wzrok, jakby czekali, aż coś zrobię. Na co? Nie wiem. Żebym krzyczała?… Płakała?… Uciekła?
Nie robię żadnej z tych rzeczy. Nie potrafię. Zamiast tego po prostu oddycham powolnymi, drżącymi wdechami.
Wdech i wydech. Wdech i wydech.
Ponieważ prawda odbija się
















