** Z perspektywy Rydera **
Akt urodzenia leży na moich kolanach, jego brzegi są pomięte w miejscach, gdzie zbyt mocno ściskałem go palcami. Nie mogę przestać się w niego wpatrywać, jakby miał zniknąć, gdy tylko mrugnę, a ja obudzę się w tych latach, kiedy tęskniłem za Paige i nie miałem pojęcia, że nasz syn istnieje.
Jaxon Madden. Mój syn. Z moim nazwiskiem.
Przesuwam palcem po moim imieniu po
















