** Perspektywa Paige **
Po słowach Rydera w domu znów zapada cisza. Jego spojrzenie jest skupione na mnie, jakby próbował zapamiętać dokładny kształt mojej twarzy. Przełykam ślinę, ciężar tego, o czym właśnie rozmawialiśmy, wciąż spoczywa mi na piersi.
– Dobra – mówi cicho, zmieniając pozycję na krześle. – Spróbujmy tego połączenia myślowego. Po prostu się rozluźnij i skup.
Kiwam głową, niepew
















