** Perspektywa Paige **
Ryder i ja idziemy leśną ścieżką w milczeniu, nasze kroki są zsynchronizowane, strażnicy trzymają pełen szacunku dystans za nami. Dziwnie jest tu wrócić po wczorajszym dniu. Byłam tak zmartwiona, tak zestresowana, że dziwię się, iż nie wydeptałam ścieżki w podłodze od ciągłego chodzenia w kółko. Teraz to miejsce znów wydaje się gościnne, jakby nic się nie stało.
Ryder c
















