** Punkt widzenia Remy’ego **
Więź pulsuje między nami miarowo; nie jest to już ostre, nieubłagane ciągnięcie, jakim była, gdy z nią walczyłem, ale głęboki, uziemiający szum. Nie czuję jej już jak łańcuchów wiążących mnie z czymś, czego nie chcę. Czuję ją jak… spokój.
Powinienem być wściekły na Callena. Cholera, jakaś część mnie wciąż jest. Wepchnął mnie w to, zagonił do narożnika, aż nie miałem i
















