**Perspektywa Paige**
Leśne poszycie chrzęści pod moimi butami, każdy krok oświetlony słabym blaskiem lampionów zawieszonych między drzewami, których jestem pewna, że wcześniej tu nie było. Parker idzie obok mnie, jego palce splecione z moimi, prowadząc mnie ostrożnie, jakbym w każdej chwili mogła się potknąć. Zachowywał się dziwnie przez całe popołudnie, unikając odpowiedzi na moje pytania, o
















