** Punkt widzenia Paige **
Dźwięk dziecięcego śmiechu cichnie za moimi plecami, gdy wchodzimy na jedną z wąskich, gruntowych ścieżek na obrzeżach małej wioski. Prawie zatrzymuję się w miejscu, bo każdy instynkt we mnie krzyczy, bym zawróciła i nie spuszczała Jaxona z oczu.
Dłoń Parkera muska moją, a jego uspokajająca energia przepływa przeze mnie pod wpływem tego najlżejszego dotyku. – Nic mu
















