** Punkt widzenia Rydera **
Wciąż czuję się tak, jakby to był jakiś szalony sen. Może uderzyłem się w głowę i jestem w śpiączce, a lada chwila się obudzę. To nie wydaje się prawdziwe – siedzę na własnej kanapie, z kontrolerem od Xboxa w dłoni, a obok mnie jest mój syn. Mój syn. Żywy, oddychający mały człowiek, który wygląda jak ja, a uśmiecha się jak Paige.
– Właśnie tak. A teraz szybciej! – w
















