** Perspektywa Paige **
Pukanie do drzwi jest naglące. Jestem już na nogach, zanim rozlega się po raz drugi, z sercem walącym tak mocno, że czuję je w gardle.
Zerkam przez wizjer, po czym szarpnięciem otwieram drzwi i widzę Parkera. Zaschnięta krew tworzy skorupę na jednej stronie jego twarzy.
– O mój boże – wzdycham, sięgając bezwiednie, by dotknąć jego twarzy. – Nic ci nie jest?
Parker zamyk
















