** Perspektywa Paige **
Słowa Parkera koją coś we mnie.
Kiwam powoli głową, mrugając, by powstrzymać łzy cisnące się do oczu. – Nawet nie wiem, od czego zacząć.
– Więc nie zaczynaj. – Głos Parkera jest spokojny, solidny. – Zacznij później. Teraz po prostu tu bądź.
Zerkam w stronę salonu. Śmiech Jaxona dobiega stamtąd, a za nim podąża rozbawiony głos Rydera. To powinno mi wystarczyć. To wystarc
















