[Punkt widzenia Alexandrii]
Moje serce było ciężkie, gdy wchodziłam do rezydencji Sabriny. Wszystkie pokojówki przywitały mnie, a ja tylko kiwnęłam głową. Nie jestem teraz w nastroju. Myślę o Azraelu. Jego smutne spojrzenie ciągle miga mi w głowie. Jest wszystkim, o czym potrafię w tej chwili myśleć.
– Alex!! – Layla radośnie podbiegła do mnie i zamknęła w uścisku. – Dzięki Bogu, nic ci nie jest!
















